- W środę 24 czerwca wypada Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Zapraszany na Msze św. o 7:00 i 7:30.
- Z 16 na 17 czerwca 2026r. nasza Wspólnota patafiana gościła na szlaku peregrynacji wieleński wizerunek w obrazie Jezusa Miłosiernego. Składamy serdeczne podziękowania wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, aby czas nawiedzenia przebiegł należycie i z szacunkiem. Dziękujemy: Druhom Strażakom z OSP oraz Pocztom Sztandarowym, Liturgicznej Służbie Ołtarza za obecność i asystę liturgiczną, Kołom Gospodyń Wiejskich, Przygotowującym wystrój placu wokół świątyni i palcu przywitania obrazu; szczególnie mieszkańcom Gawłuszowic i Ostrówka, Panu Kościelnemu za dekorację i wystrój kościoła oraz czuwanie nad przebiegiem adoracji i liturgii, Pani Organistce za śpiew i grę podczas procesji i Mszy św., niosącym chorągwie i feretrony, Legionowi Maryi i Grupie Radia Maryja za prowadzenie czuwania 20:00 – 22:00, Grupie Gitarowej za prowadzenie czuwania 22:00 – 00:00, Różom Różańcowym, Państwu Serafinom i Kurowskim za reprezentowanie parafii przy przywitaniu i pożegnaniu Cudownego Wizerunku, Panu Mariuszowi Świątkowi za prowadzenie samochodu kaplicy, Dyrekcji Szkoły Podstawowej im. Wł. Jasińskiego w Gawłuszowicach za umożliwienie uczniom czuwania przy obrazie, wszystkim Parafianom, którzy czynnie włączali się w przeżycie czasu adoracji i liturgii przez modlitwę, śpiew i zaangażowanie w jej przebieg oraz przybyłym na tę uroczystość gościom, Paniom Aleksandrze Gawron i Ewie Marek za rozprowadzenia materiałów, wszystkim, którzy udekorowali swoje posesje oraz odcinki dróg na trasie przyjazdu samochodu kaplicy: mieszkańcom Rożniat, Woli Zdakowskiej, Kliszowa i Brzyścia. Niech Miłosierny Jezus rozlewa swoje łaski i zdroje miłosierdzia na każdego i każdą z Was, a nasze serca niech przepełnia Jego miłość i pokój. A usta niech wyznają z wiarą i ufnością JEZU UFAM TOBIE!
- Jeśli ktoś jeszcze chciałby nabyć film z Peregrynacji Jezusa Miłosiernego w naszej parafii proszony jest do zapisania się przy wyjściu z kościoła.
- Zapraszamy na Mszę św. w piątek o godz. 8:00 na zakończenie roku szkolnego i katechetycznego. O 9:00 uroczystości w szkole.
- Jak widzimy został zabrany do pracowni konserwatorskiej drugi boczny ołtarz. W tym roku planujemy konserwację estetyczną lewego ołtarza i konserwację techniczną prawego.
- Dzisiejsza niedziela to trzecia niedziela miesiąca. Zbiórka ofiar w kopertach na cele inwestycyjne. Dziękujemy za ofiary inwestycyjne, ofiary na potrzeby naszej parafii i Kościoła powszechnego.
- Bóg zapłać mieszkańcom Krzemienicy za posprzątanie kościoła i złożoną ofiarę, prosimy aby troskę o nasz kościół podjęli kolejni mieszkańcy Krzemienicy w piątek o godz. 18:00.
- Wszystkim przeżywającym w najbliższym tygodniu dzień imienin, urodzin oraz inne jubileusze życzymy Bożego błogosławieństwa. Dzieciom, młodzieży, pedagogom życzymy dobrego wypoczynku wakacyjnego. Wszystkim życzymy błogosławionej niedzieli i dobrego tygodnia. Szczęść Boże.
Katecheza 21 czerwca 2026.
Uczynki miłosierdzia – strapionych pocieszać
Jednym z uczynków miłosierdzia względem duszy jest „strapionych pocieszać”. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że chodzi jedynie o wypowiedzenie kilku miłych słów komuś, kto przeżywa trudny czas. Jednak chrześcijańskie pocieszanie jest czymś znacznie głębszym. Nie polega ono na udawaniu, że wszystko jest dobrze, ani na dawaniu prostych recept na rozwiązanie problemów. Prawdziwe pocieszenie rodzi się z obecności, z umiejętności bycia przy drugim człowieku i niesienia mu nadziei. Człowiek strapiony to ktoś, kto doświadcza smutku, lęku, cierpienia, rozczarowania lub samotności. Może nosić w sercu ból po stracie bliskiej osoby, niepowodzeniu życiowym, chorobie czy odrzuceniu. Najbardziej potrzebuje wtedy nie gotowych odpowiedzi, ale kogoś, kto go wysłucha i będzie przy nim.
Pismo Święte wielokrotnie ukazuje Boga jako Tego, który pociesza. Prorok Izajasz przekazuje słowa Boga: „Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud” (Iz 40,1). Są to słowa skierowane do narodu, który przeżywał niewolę, cierpienie i utratę nadziei. Bóg nie pozostawia swojego ludu samego. Przychodzi do niego ze słowem otuchy i obietnicą wybawienia. Jeszcze piękniej wyraża to ten sam prorok, gdy porównuje Bożą troskę do miłości matki: „Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę” (Iz 66,13). Każdy człowiek nosi w sobie pragnienie takiego właśnie pocieszenia – czułego, cierpliwego i pełnego miłości. Bóg pierwszy daje nam przykład, jak należy pocieszać tych, którzy cierpią.
W Nowym Testamencie Jezus nieustannie spotyka ludzi strapionych. Nie przechodzi obojętnie obok ich bólu. Gdy widzi wdowę z Nain opłakującą jedynego syna, zatrzymuje się przy niej i mówi: „Nie płacz” (Łk. 7,13). Nie są to jednak puste słowa. Jezus najpierw dostrzega jej cierpienie, a następnie przywraca jej syna do życia. Pokazuje w ten sposób, że prawdziwe pocieszenie wypływa z miłości i współczucia. Podobnie przy grobie Łazarza. Jezus widzi płaczące siostry i sam wzrusza się do głębi. Ewangelista zanotował najkrótsze, ale niezwykle wymowne zdanie Ewangelii: „Jezus zapłakał” (J 11,35). Chrystus nie stoi ponad ludzkim cierpieniem. Wchodzi w nie i dzieli je z człowiekiem. To ważna lekcja dla każdego z nas. Czasem najlepszym pocieszeniem nie są słowa, ale współodczuwanie i obecność.
Istnieje jednak niebezpieczeństwo niewłaściwego pocieszania. Czasami chcemy szybko zakończyć czyjś smutek i mówimy: „Nie martw się”, „Będzie dobrze”, „Inni mają gorzej”. Choć słowa te mogą wypływać z dobrych intencji, często nie pomagają. Człowiek cierpiący potrzebuje przede wszystkim zrozumienia. Jezus nie bagatelizował ludzkiego bólu. Najpierw słuchał, patrzył, współczuł, a dopiero potem mówił. Pocieszanie strapionych jest więc sztuką obecności. To umiejętność bycia obok człowieka nawet wtedy, gdy nie potrafimy rozwiązać jego problemów. Niekiedy wystarczy wysłuchać, podać rękę, pomodlić się razem lub po prostu nie pozostawiać drugiego samego. Chrześcijanin jest wezwany do tego, aby nieść światu nadzieję. Nie dlatego, że zna odpowiedzi na wszystkie pytania, ale dlatego, że wierzy w Boga, który jest blisko człowieka w każdej sytuacji. Ostatecznie największym pocieszeniem jest sam Chrystus. To On mówi do swoich uczniów: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28). Kiedy pocieszamy strapionych, stajemy się narzędziami Bożej miłości. Pozwalamy, aby przez nasze słowa, gesty i obecność sam Bóg dotykał serc tych, którzy przeżywają smutek. W ten sposób wypełniamy jeden z najpiękniejszych uczynków miłosierdzia i naśladujemy Chrystusa, który przyszedł, aby „opatrywać rany serc złamanych” (por. Iz 61,1).